Post Top Ad

12 maja 2017

KORD z browaru Jan Olbracht

Długi weekend majowy to świetna okazja na oderwanie się od codziennych obowiązków i naładowanie akumulatorów. Ja tak zrobiłem w tym roku. Zapakowałem siebie i rodzinkę w samochód i sru w Bieszczady.
Trochę mnie to jednak rozleniwiło, co w połączeniu z nasileniem się obowiązków służbowych w tym czasie, odbiło się na częstotliwości publikacji na blogu. Ale trzeba się jakoś pozbierać i wrócić na właściwe tory.
Ruszyłem zatem do swojej piwniczki w poszukiwaniu piwa, które wyrwie mnie z tego blogerskiego marazmu. Chodziło o taki trunek, który daje obietnicę wyrafinowanego smaku i jest mocny tj. powyżej 10% alkoholu. Okazało się, że mam taki. Kord z browaru Jan Olbracht powinien poradzić sobie z zadaniem.

Podstawowe parametry piwa Kord:
Ekstrakt - 26 Blg
Alkohol - 12 %
Data przydatności: 24.03.2018 r.

Na kontretykiecie piwa browar zaznaczył, że Kord to "połączenie dwóch stylów piwnych z najwyższej półki - angielskiego Barley Wine i belgijskiego Quadrupla". Z kolei na czołowej stronie butelki, pod nazwą, mamy informację, że jest to Quintuple. Więc o co tu chodzi?
Jak możemy przeczytać w opisie Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych, Barley Wine to piwo o ekstrakcie od 20 Blg do 30 Blg oraz zawartości alkoholu od 9% do 14%. Natomiast Quadrupel (zwany też belgijskim ciemnym mocnym) powinien mieć ekstrakt w przedziale od 18,5 Blg do 24 Blg i poziom alkoholu od 8% do 12%.
Jeżeli chodzi o alkohol, Kord kwalifikuje sięd do obu styli, choć w przypadku Quadrupla jest to górna granica. Natomiast w przypadku zawartości ekstraktu, piwo browaru Jan Olbracht mieści się w widełkach dla wina jęczmiennego, ale przekracza maksimum dla Quadrupla.
Jak nazwać styl, który jest bardziej ekstraktywny niż Quadrupel? Ano Quintuple. Jest to sztucznie wymyślony styl, nie uda nam się znaleźć jego opisu w literaturze. Portal Ratebeer klasyfikuje Korda w kategorii Quadrupel.
Przejdźmy do degustacji

  • Wygląd
Już sama butelka, do której trafił Kord zasługuje na uwagę. Nie jest to standardowe opakowanie, do którego jestem przyzwyczajony kupując piwa 0,33l. Przypomina raczej te, które znamy z rynku likierów albo miodów pitnych, czyli szeroka dolna część zwężająca się stopniowo w kierunku szyjki. Fajnie, że browary coraz częściej decydują się na takie rozwiązanie.
Ale nie butelka tu jest najważniejsza. Przy nalewaniu piwa tworzy się kremowa, drobnopęcherzykowa piana, która później opada zamieniając się w elegancką obrączkę.
Piwo generalnie w szkle prezentuje się bardzo ładnie. Rubinowo - miedziana barwa oraz piękny lacing sprawiają, że chce się degustować. Sprawdźmy zatem walory aromatyczno - smakowe.
Ocena: 9 / 10
  • Aromat
Już od pierwszego węszenia wiadomo, że Kord dostarcza raczej słodkich wrażeń. W aromacie dobrze wyczuwalne są nuty karmelowe i toffi. Obok tego do głosu dochodzą ciemne, czerwone owoce oraz skojarzenia z winem Sherry. Czuć też wanilię i migdały, co wynika najprawdopodobniej z leżakowania piwa w beczce po whiskey. Gdzieś z tyłu majaczą także nuty korzenne. Alkohol prawie niewyczuwalny, chyba że weźmiemy naprawdę porządnego niucha.
Ocena: 8 / 10
  • Smak
Jeżeli chodzi o smak, Kord to piwo zdecydowanie po słodkiej stronie mocy. Podobnie jak w aromacie mamy tutaj dobrze zaznaczoną podbudowę słodową oraz nuty karmelowe. Czuć też nuty ciemnych owoców jak i posmaki charakterystyczne dla Sherry czy Porto. Do tego dołącza pochodna kontaktu piwa z beczką po whiskey czyli wanilia. Naprawdę się dzieje.
W miarę ogrzewania się piwa zacząłem wyczuwać także nuty suszonych owoców takich jak figi czy rodzynki. Jest słodko ale nie przesadnie. Alkohol objawia się poprzez lekkie szczypanie i rozgrzewanie w przełyku. Goryczka niska.
Ocena: 8 / 10

Podsumowanie
Piwo Kord z browaru Jan Olbracht to bardzo udane połączenie cech charakterystycznych dla Barley Wine i Quadrupla. Zarówno w aromacie jak i smaku jest bogate i złożone. Nuty karmelowe i toffi przeplatają się z ciemnymi, czerwonymi owocami oraz akcentami sherry. Wrażenia podczas degustacji dodatkowo podbija "beczka" obecna w piwie w postaci wanilii i migdałów. Bardzo dobre piwo, przy którym można się zrelaksować. Polecam.
Ocena ogólna: 25 / 30
19:13 / by / 5 Comments

5 komentarzy:

  1. Piwo to mój ulubiony napój ( zaraz po kawie ). Na pewno go z mężem spróbujemy. Twoja recenzja mnie urzekła ( mogłam sobie wyobrazić, że piję to piwo)i chętnie poczytam więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w takim razie do czytania. Niedługo będzie więcej o piwach z kawą

      Usuń
  2. Ja również jestem fanką piwa �� jednak wolę piwa jasne. Obawiam się, że 12% mogłoby mnie zabić �� ale recenzja swietna i profesjonalna! ��

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, aż by się chciało mieć już 18. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zacząłem ponownie ćwiczyć siłowo i odkąd tylko regularnie zacząłem robić treningi to wszystko sprowadza mnie na złą drogę :P Aż ślinka cieknie na taki rarytas, muszę przyznać. Do tego opisujesz to w taki sposób, że ehhh pogustował bym ;)

    OdpowiedzUsuń

Post Top Ad